Każdy człowiek istnieje w trzech płaszczyznach czasowych: w przeszłości, przyszłości i teraźniejszości.

CZAS PRZYSZŁY

Przyszłość jest zawsze nieznana. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć tego co nas może spotkać, dlatego czas przyszły często wiąże się z lękiem. Rozumiemy, że aby żyć musimy ciągle dążyć do nieznanej przyszłości i przekształcać ją w znaną przeszłość. Proces ten wymaga od nas wysiłku oraz odwagi. Według R. Ingardena przyszłość może być konstruktorem lub destruktorem. Gdy odważnie wkraczamy w ciemność przyszłości po to by przebić ją światłem własnej aktywności, staje się ona wówczas przyszłością konstruktywną. Tworzymy ją, modelujemy, czas nas cieszy, rozwijamy się. Gdy jednak nasza postawa jest bezradna, a mrok nieznanego odbiera siłę do życia i jawi się wyłącznie jako śmierć i katastrofa, przyszłość taka jest destruktorem naszego życia.

ZAPROGRAMOWANIE

Przyszłość stanowi podstawową składową wszystkich układów samosterujących. Przyszłość w postaci określonego celu stanowi element programu, który dzięki sprzężeniu zwrotnemu jest informowany o tym jak program jest realizowany i w zależności od tych informacji plan może ulegać modyfikacji. By realizować program, układ musi pokonywać różne trudności, a więc zawsze istnieje rozbieżność między tym co zaplanowane, a tym co wykonane. Możemy wyróżnić przyszłość subiektywną, która jest pewnym planem i przyszłość obiektywną, która stanowi jego realizację. Dysonans między przyszłością subiektywną, a obiektywną stanowi źródło napięcia, które jest cechą życia.

PRZESZŁOŚĆ

Mimo fundamentalnego znaczenia przyszłości w życiu człowieka, nie da się zapomnieć o jego przeszłości. Przeszłość stanowi bowiem niemożliwy do odcięcia bagaż. Bagaż, który niejednokrotnie hamuje umiejętność kształtowania przyszłości. Dziś dla nikogo nie powinno być zaskoczeniem, że lata dzieciństwa rzutują na resztę życia. Zaś ich zabarwienie emocjonalne rzutuje na koloryt uczuciowy dorosłego człowieka. Przeszłość to nie kadr z filmu, który można wyciąć. Owszem można udawać, że jej nie ma, ale to tylko pogarsza samopoczucie i pogłębia poczucie nierozwiązywalności problemów. Niejednokrotnie wstydzimy się samych siebie, dziwimy się, że mogliśmy się w przeszłości zachować tak, a nie inaczej. Czujemy wstręt do siebie. Gdy przyszłość jest zatrważająca, cofamy się do przeszłości. Formy zachowania utrwalone w przeszłości wydają się pewniejsze niż te, które tworzą się w teraźniejszości. Gdy przeszłość budzi lęk, znajdujemy się w sytuacji zamknięcia, bez wyjścia. Przed przeszłością chce się uciec w przyszłość, a przed przyszłością w przeszłość. Impas.

PEWNOŚĆ SIEBIE

Człowiek, jak każda istota, musi mierzyć się ze swoją przyszłością. Jednocześnie jednak musi mieć silne poczucie sprawczości i mocy względem tych elementów, które są niepewne i niemożliwe do ocenienia w kontekście przyszłych zdarzeń. Inaczej bowiem ( tak jak to się dzieje w nerwicy i depresji) wycofuje się w przeszłość lub tkwi w teraźniejszości. W zaburzeniach nerwicowych to uczucie mocy i wpływu zostaje utracone. Chory nie wie, co spotka go w dniu następnym, ma poczucie stąpania na grząskim gruncie. Nie ma odwagi rzutować w przyszłość, a przeszłość stanowi zazwyczaj wielki ciężar. Przyszłość wydaje się niepewna i chaotyczna ( płynie to z wnętrza zaburzonej jednostki), a przeszłość odpycha.

Wiele osób twierdzi, że odczuwa to jako chwiejność charakteru. Nieumiejętność podjęcia żadnego przedsięwzięcia z głębokim poczuciem braku siły, kompetencji i mocy. Uczucie to jest podsycane napadami lękowymi i brakiem władzy nad tym stanem.

TERAŹNIEJSZOŚĆ

Skupienie na chwili obecnej stanowi ogromne wsparcie w budowaniu pewności siebie. Bez względu na trudy przeszłości i fatalistyczne projekcje na przyszłość, jedyne co człowiek posiada w danej chwili to właśnie ten moment, ten dzień. Nic poza tym co jest teraz nie jest pewne ani uchwytne. O ile nie da się żyć w całkowitym oderwaniu od pełnego kontekstu czasowego o tyle realny wpływ ma się na to co jest teraz. Kształtowanie pojedynczych dni i docenianie nawet drobnych sukcesów stanowi powolne i stopniowe budowanie fundamentu trwałego i stabilnego poczucia własnej wartości. Akceptacja przeszłości (z całym jej inwentarzem) oraz praca w teraźniejszości dają coraz większe poczucie mocy i sprawczości w czasie przyszłym. Medytacja jest oczywiście jedną z podstawowych praktyk pomagających w byciu tu i teraz. Stanowi klucz w procesie uwalniania się od demonów tego co już się wydarzyło i wchodzeniu z zaangażowaniem i zaufaniem w to co będzie.