Należę do kilku grup na facebooku, w których czasem poruszane są tematy medytacji i jej wpływu na depresję. Zazwyczaj wywiązuje się dość burzliwa dyskusja, często rad udzielają osoby nie będące psychologami i nie mające pojęcia ani o samym schorzeniu, ani o technikach medytacyjnych. Rady bywają krzywdzące i niebezpieczne dla chorych na depresję. Postanowiłam więc nieco zgłębić ten temat, gdyż jest on w pewnym sensie bardzo szczególny i w kontekście medytacji wymaga nieco innego podejścia.

Nie udzielam tutaj rad, a prezentuję to co mają do powiedzenia specjaliści.

Czym jest depresja?

Depresja wielka jest ciężkim zaburzeniem psychicznym, które obejmuje cztery obszary:

Afektywny – doznanie smutku, poczucie pustki i beznadziei, obniżenie nastroju

Poznawczy-  zaniżona samoocena, poczucie braku kompetencji, przeświadczenie o braku możliwości kierowania swoim życiem,

Behawioralny- utrata zainteresowania światem, brak motywacji do działania, wycofanie społeczne, spowolnienie lub pobudzenie,

Somatyczny – osłabienie systemu odpornościowego, liczne schorzenia medyczne, zmiana wzorca snu (zbyt długi lub zbyt krótki), zaburzenia apetytu.

Depresja jest zaburzeniem nawracającym, z każdym kolejnym epizodem prawdopodobieństwo wystąpienia następnego wzrasta. W kolejnych epizodach depresyjnych dochodzi do wzmocnienia skojarzeń między pojawieniem się negatywnego nastroju, a aktywacją depresyjnych wzorców myślowych. Pierwszy epizod depresyjny poprzedzony jest zazwyczaj silnie stresującymi wydarzeniami, kolejne występują już przy coraz mniejszych bodźcach ( dochodzi do uwrażliwienia). Dzieję się tak przez obniżenie progu neurobiologicznego, przy którym wyzwala się depresja.

Chory wpada w pułapkę niewłaściwej interpretacji swoich odczuć. Nie szkodzi mu obniżony nastrój, lecz sposób w jaki na niego reaguje. Nawykowe wysiłki by wyrwać się z aktualnego stanu, jeszcze mocniej pogrążają chorego w depresji.

Istotną kwestią przy wystąpieniu zaburzeń depresyjnych jest poznanie jej przyczyn, symptomów nawrotu choroby oraz postępu i rokowań co do wyleczenia. Duże prawdopodobieństwo nawrotów oraz obecność tendencji samobójczych wymaga bardzo dużej ostrożności w oddziaływaniach terapeutycznych. Stosowanie metod o słabej skuteczności albo długotrwałych może okazać się zgubne w skutkach.

Środowiska psychiatryczne są zgodne co do konieczności stosowania farmakoterapii, głównie ze względu na jej szybką efektywność. Jednocześnie przyznają, że odstawienie farmaceutyków zazwyczaj wiąże się z nawrotem choroby.

Dane statystyczne

Około 12% mężczyzn i 20 % kobiet na jakimś etapie życia przeżyje epizod depresji wielkiej.

Pierwszy epizod depresji wielkiej przypada zazwyczaj w okresie 20-30 rokiem życia. Część ludzi doświadcza pierwszego epizodu w późnym dzieciństwie lub w okresie dojrzewania.

Każdy epizod depresji zwiększa ryzyko wystąpienia kolejnego o 16% (nowsze badania mówią o 50% prawdopodobieństwie nawrotu po pierwszym epizodzie, 70% po drugim epizodzie i aż 90% po trzecim epizodzie).

W USA 10 milionów ludzi bierze leki antydepresyjne.

10-15% chorych na depresję popełnia samobójstwo.

Według danych zgromadzonych przez WHO w latach 1990-2013 liczba osób cierpiących na zaburzenia depresyjne lub/i lękowe wzrosła o 50%, oznacza to, że w 2013 stwierdzonych przypadków było ok. 615 milionów ( co 10 mieszkaniec Świata), WHO szacuje jednak, że co piąty mieszkaniec Ziemi cierpi na zaburzenia depresyjno-lękowe.

Metody leczenia

Poza klasyczną psychoterapią oraz farmakoterapią za skuteczną metodę uznaje się również Terapię Poznawczą Opartą na Uważności (MBCT – Mindfulness Based Cognitive Therapy)

To rodzaj krótkoterminowej terapii mający na celu skupienie uwagi chorego na „tu i teraz”. Istotą techniki jest rozpoznanie przez chorego i oderwanie się od ciągu powtarzających się wzorców myślowych. Mówiąc inaczej, chory zauważa pewne schematy myślowe, izoluje się od nich i nie utożsamia się z nimi. Wzmacnia swoje przekonanie, że nastrój podlega ciągłym zmianom, a o problemach można myśleć w różny sposób.

Na początku terapii dokonuje się identyfikacji myśli automatycznych i dysfunkcyjnych , następnie pracuje się nad ich modyfikacją.

Badania ( prowadzone na przestrzeni 2007-2017 ) dowiodły, że metoda ta skutecznie zmniejsza prawdopodobieństwo wystąpienia kolejnych epizodów depresyjnych. Należy jednak podkreślić, że jej skuteczność dotyczy przede wszystkim pacjentów po drugim lub trzecim epizodzie depresyjnym. Nie wykazano znaczących przeciwwskazań do stosowania MBCT, przy założeniu, że pacjent przebywa pod opieką specjalistów, a terapię odbywa u certyfikowanych nauczycieli MBCT.

Podsumowanie

Opis zagadnienia jest dość naukowy i zwięzły. Opracowując temat korzystałam z prac dr Stanisława Radonia, dr Kabat-Zinna, dr Segal’a oraz artykułów dostępnych na WHO i w American Journal od Psychiatric.

Cierpiąc na depresję na pewno nie należy uprawiać samowolki. Chory powinien przebywać pod opieką specjalistów i z nimi konsultować ewentualnie ścieżki terapeutyczne. Nie jest prawdą, że przy tej chorobie medytacja może wyłącznie zaszkodzić. Istotnym jest jednak wybór właściwiej szkoły i kompetentnych nauczycieli.

Pozycje książkowe, które w sposób szczególny mogę polecić to: Świadomą drogą przez depresję, Segal, Kabat-Zinn, Teasdale, Williams.